Gazeta Wyborcza – Tajemniczy ogród powstanie przy Szucha. Otwarty dla wszystkich

Biurowiec o szlachetnej, skromnej architekturze powstanie przy al. Szucha. Inwestor wyremontuje także stojący tuż obok XIX-wieczny pałacyk. Pomiędzy budynkami powstanie „tajemniczy ogród” – ogólnodostępny dziedziniec z pieczołowicie skomponowaną zielenią

Nowa inwestycja zajmie narożnik u zbiegu al. Szucha i Litewskiej, naprzeciwko siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Stojący tam opustoszały blok z lat 60. zostanie rozebrany.

W jego miejscu stanie budynek w kształcie litery L. Będzie mieć sześć kondygnacji i siódmą wycofaną, by optycznie pomniejszyć gmach. Zaprojektowała go pracownia renomowanego architekta Bolesława Stelmacha. Od zewnątrz elewacja będzie osłonięta ascetyczną betonową kratownicą. To nawiązanie do biurowca po drugiej stronie ul. Litewskiej, zajmowanego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Tył nowego biurowca będzie obłożony podobną kratownicą, ale drewnianą.

Działka, na której powstanie, ma barwną historię. Pod koniec XIX w. zbudowano tu neorenesansową piętrową willę, w której mieszkała Maria Agapijew, żona carskiego generała. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości pałacyk zajął bankowiec Andrzej Rotwand. Po wojnie został znacjonalizowany dekretem Bieruta. Mieszkał w niej przez pewien czas Michał Rola-Żymierski, marszałek Ludowego Wojska Polskiego. W latach 60. pałacyk przekazano ambasadzie Związku Radzieckiego. To wtedy obok XIX-wiecznej willi powstał blok, w którym mieszkali radzieccy dyplomaci. Pałacyk został zaadaptowany na przedszkole, potem działało w nim kino przy ambasadzie.

Po 1989 r. Maria Rotwand rozpoczęła starania o zwrot nieruchomości. Rosyjscy dyplomaci nie chcieli się na to zgodzić. Przełom nastąpił kilka lat temu, gdy MSZ stwierdziło, że nieruchomość przy al. Szucha nie jest używana do celów dyplomatycznych, więc nie podlega ochronie ustalonej w konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych. Budynki trafiły w ręce inwestorów, którzy odkupili roszczenia od Marii Rotwand. Rosjanie je opuścili. Przez kilka lat okupowali je bezdomni: palili w nich ogniska, a w pałacyku zerwali ozdobne sztukaterie i kute poręcze na klatce schodowej.

Nieruchomość po odebraniu Rosjanom zmieniała właścicieli. Obecnie należy do firmy deweloperskiej Green Property Group. – Pałacyk jest dla nas atutem tego projektu, czymś, co wyróżni naszą inwestycję – mówi Artur Nowakowski, prezes GPG. – Drugim atutem będzie spory zielony dziedziniec o powierzchni ponad 1,3 tys. m kw., schowany za nowym budynkiem. Mówimy o nim tajemniczy ogród. Zieleń będzie wspinać się po elewacji od strony ogrodowej, pojawia się też na ogromnych tarasach na wyższych kondygnacjach.

I deklaruje: – Pałacyk pieczołowicie wyremontujemy. Ściśle współpracujemy z biurem konserwatora. Niedawno zatrudniliśmy specjalistów, którzy prześwietlili cały budynek, żeby ustalić, jak wyglądały pierwotne wykończenia, kolory i dekoracje.

Biurowiec zaoferuje ok. 8 tys. m kw. biur, pałacyk – ok. 1 tys. m kw. powierzchni, którą inwestor określa jako restauracyjno-klubową. Pod biurowcem powstanie podziemny parking na ok. 70 aut. – Mamy już prawomocne pozwolenie na budowę. Rozpoczęcie prac planujemy na czwarty kwartał tego roku, biura chcemy oddać do użytku półtora roku później – zapowiada Artur Nowakowski.